Roszczenia Prairie Mining wynikają ze wskazywanych przez nią szkód i utraconych zysków związanych z kopalniami Jan Karski na Lubelszczyźnie i Dębieńsko na Śląsku. Obie kopalnie są projektami, ten pierwszy zlokalizowany jest u boku państwowej Forex MMCIS grupy. Broker Forex MMCIS Forex Broker Recenzja Bogdanki, a drugi u boku państwowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Australijczycy uważają, że polski rząd zablokował im możliwość realizowania tych inwestycji.
Ceny węgla. Nietypowy początek sezonu grzewczego
W środę Prairie Mining poinformowała o złożeniu pozwu o odszkodowanie – domaga się 806 mln GBP, czyli równowartości 4,2 mld zł. — Nie wypowiadam się w sprawie konkretnego sporu czy konkretnej firmy. Nie ulega jednak wątpliwości, że udział partnera finansującego, czyli third party financing, to rozwiązanie często stosowane w dużych sporach. W sprawach spornych związanych z Polską też była już stosowana, choć nie w najgłośniejszych. Współpraca z partnerem finansującym może opierać się na rozmaitych ustaleniach.
Zarobki górników w Polsce. W jednym mieście to aż 19 tys. zł miesięcznie
Spółka już zapowiedziała, że pieniędzy na walkę sądową jej nie braknie. Pozyskała bowiem środki, podpisując umowę o finansowaniu postępowania na kwotę 12,3 mln dol. “Obecnie środki są pobierane na pokrycie kosztów prawnych, sądowych i kosztów ekspertów zewnętrznych oraz określonych kosztów operacyjnych” – podaje spółka. PDZ Holdings (spółka z grupy Prairie Mining – red.) złożyło do Trybunału Arbitrażowego pozew przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Strona polska ma pięć miesięcy na odpowiedź i zajęcie stanowiska względem pozwu” – odpowiedziało Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Kwota odszkodowania, którego domaga się Prairie Mining, czyli 4,2 mld zł, obejmuje zarówno wycenę wartości Traders Trust broker Forex-przegląd i informacje na temat Traders Trust szkód i utraconych zysków, jak i odsetki.
- – Odszkodowanie, którego domaga się spółka, opiewa na kwotę 806 mln funtów brytyjskich.
- Dlatego też przed cofnięciem koncesji organ koncesyjny wzywa przedsiębiorcę do usunięcia naruszeń w wyznaczonym terminie, który musi być na tyle odległy, by usunięcie ich było realnie możliwe.
- Prokuratoria Generalna wskazuje, że obecnie Polska jest w toku dziewięciu postępowań arbitrażowych, w których została pozwana.
- Oba roszczenia zostały zarejestrowane w Stałym Sądzie Arbitrażowym w Hadze.
- Trzeba to traktować bardziej jako zakup dość drogiego losu na loterię, który daje większe szanse na wygraną niż lotto, ale wygranej nie gwarantuje.
“To nie buduje dobrej reputacji Polski”. Firma górnicza domaga się 4 mld zł od państwa
Część inwestorów w to wierzy, bo cena akcji w czwartek wynosi 76 gr, co oznacza wartość całej spółki na poziomie 161 mln zł (od debiutu spółka przeprowadzała emisje akcji). Trybunał uznał, że Polska naruszyła zobowiązania wynikające z polsko-australijskiej umowy o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji (BIT) oraz Traktatu Karty Energetycznej (ECT). Decyzja dotyczyła projektu kopalni Jan Karski, przyznając GreenX Metals prawo do odszkodowania za straty wynikające z działań polskiego rządu. Organ koncesyjny może również określić sposób usunięcia naruszeń. W przypadku gdy przedsiębiorca nie wykonał wspomnianego postanowienia organ koncesyjny może bez odszkodowania cofnąć koncesję.”. Razem z “przewidywanymi zasobami” złoże mogło liczyć nawet do 728 mln ton.
Nowa szansa na zmianę układu z wierzycielami GetBacku. Tym razem może pomóc prokuratura
- Rozwój projektów inwestycyjnych zablokowali urzędnicy.
- W ostatnich latach głośno było o groźbach arbitrażu płynących od inwestorów wiatrowych.
- W październiku 2016 Prairie Mining Limited przejęło należący wcześniej do czeskiej New World Resources (NWR) projekt węglowy Dębieńsko na Górnym Śląsku za “maksymalnie 2 mln euro” – podawano.
- Kanadyjczycy stracili dwie koncesje na rzecz KGHM i obwiniają za to rząd, od którego domagają się 100 mln USD odszkodowania (spółka nie podaje wartości roszczenia, ale taka kwota figuruje w dokumentach reprezentującej rząd Prokuratorii Generalnej).
W ostatnich latach głośno było o groźbach arbitrażu płynących od inwestorów wiatrowych. Ucierpieli zarówno na uchwalonych po wyborach w 2015 r. Ustawach blokujących rozwój instalacji wiatrowych, jak też w wyniku działań kontrolowanej przez państwo Energi, która jednostronnie zerwała umowy zakupu zielonych certyfikatów. Najbardziej zmotywowana była amerykańska firma Invenergy, wspierana również przez amerykańską dyplomację. Potencjalnej wygranej uzyskanej przed sądem arbitrażowym lub w ramach ewentualnej ugody. Roszczenie Prairie Mining, jak słyszymy od naszych rozmówców, może sięgnąć 2,5-3 mld USD, czyli mld zł.
Gdzie najtaniej na wakacje? Polska droższa od Hiszpanii, Grecji i Portugalii
Minister Środowiska odmawia Bogdance udzielenia koncesji i użytkowania górniczego. Było to niemożliwe, bowiem użytkowanie górnicze na złoże K-6-7 zostało już wcześniej ustanowione dla Prairie w ramach koncesji poszukiwawczej. Gdyby koncesja wydobywcza została przyznana wówczas Bogdance, koncesja poszukiwawcza Prairie stałaby się bezprzedmiotowa, co byłoby jednoznaczne z wywłaszczeniem Australijczyków z tego złoża 4, 5. Nie mieliśmy innego wyjścia, jak tylko podjąć takie działania i wyegzekwować prawa spółki do odzyskania pełnej wartości dla akcjonariuszy w drodze międzynarodowego” – powiedział CEO Prairie Ben Stoikovich, cytowany w komunikacie. Nie mieliśmy innego wyjścia, jak tylko podjąć takie działania i wyegzekwować prawa spółki do odzyskania pełnej wartości dla akcjonariuszy w drodze międzynarodowego – powiedział CEO Prairie Ben Stoikovich. – W mojej ocenie Prairie ma dużo racji po swojej stronie, przez co ma szanse wygrać ten spór.
Jak pisał rok temu “Dziennik Gazeta Prawna”, może chcieć nawet 8-10 mld zł. Prairie Mining ogłosiła, że rozpoczęła międzynarodowe postępowanie arbitrażowe przeciwko Polsce i domaga się odszkodowania – podała spółka w komunikacie. – Rozmawiamy tutaj o inwestycji obarczonej ogromnym ryzykiem, żeby nie powiedzieć wprost – o spekulacji. Możemy naprawdę wiele zyskać, ale możemy też zostać z niczym, z bezwartościowym papierem. Nigdy nie powinno się stawiać wszystkiego na jedną kartę, inwestując w tego typu zabawy więcej niż 1% kapitału (no dobra, max 10% o ile nas to nie zaboli i będziemy w stanie odrobić).
Zwłaszcza w przypadku kopalni Jan Karski, do której jak wszystko na to wskazuje miała pierwszeństwo w ustanowieniu użytkowania górniczego, co moim zdaniem pogwałcono. W przypadku Dębieńska sytuacja jest mniej klarowna, ale czas działa na korzyść Australijczyków – w 2016r. Zaproponowali we wniosku Śledź Grand Capital na Instagramie o zmianę koncesji, że rozpoczną działalność najpóźniej 1 stycznia 2025r., a przez decyzję odmowną Organ Koncesyjny uwikłał ich w postępowanie ciągnące się już 4 lata, jesteśmy na półmetku zaproponowanego terminu, łopata nie została nawet wbita. Bogdanka musiała więc grzecznie czekać, aż skończy się użytkowanie górnicze ustanowione dla Prairie. Australijczycy po wykonaniu w sumie 7 otworów badawczych na swoich obszarach koncesyjnych udokumentowali złoża K-4-5, K-8 i K-9. Chcieli również udokumentować złoże K-6-7 poprzez dodatek nr 3, jednakże Minister Środowiska odrzucił ten wniosek, ponieważ byłoby to jednoznaczne z „nadpisaniem” dodatku nr 2 udokumentowanego przez Bogdankę i „wyzerowanie” jej złoża i zasobów 7, 8, 9.
ZUS odracza płatności JSW. 315 mln zł składek zapłaci później
Wkrótce później sytuacja rynkowa się jednak diametralnie odmieniła. Od 2016 roku cena węgla zaczęła piąć się w górę, osiągając maksima w lipcu 2018 roku. Perspektywa inwestycji w atrakcyjne złoża i możliwości finansowania były już inne niż w 2015 roku. Prairie Mining miała zamiar w planowanej kopalni “Jan Karski wydobywać” początkowo tylko węgiel koksujący, czyli ten najdroższy, z którego korzystają huty do produkcji stali. Później wydobycie miało być pół na pół z węglem energetycznym. Spółka jest australijska, ale kopalnie w Polsce miała budować za chińskie pieniądze.
Ale zainteresowała się nim po czasie także Jastrzębska Spółka Węglowa, podobnie jak Bogdanka, spółka Skarbu Państwa. Po raz kolejny doszło do konfliktu, w którym Australijczycy zarzucają, że państwo wspiera swoje spółki ich kosztem. W ocenie inwestorów organy skarbowe prowadziły postępowania administracyjne w sposób nieprawidłowy; opierały swoje działania kontrolne na wytycznych, niemających mocy wiążącej, które przewidywały zbyt restrykcyjne wymagania dotyczące dokumentacji wykonanych usług. PDZ (PRAIRIE), australijska spółka prowadzącą działalność związaną z identyfikacją, poszukiwaniem i realizacją projektów w zakresie surowców naturalnych oficjalnie rozpoczęła międzynarodowe postępowanie arbitrażowe przeciwko Polsce.